
Archiwum

Już październik czyli koniec roku pszczelarskiego. Pasieka zakarmiona i rodziny odymione apiwarolem przeciw warrozie. Liście już opadły czyli powoli zbliża się zima. Choć ostatnie tygodnie dostarczyły bardzo ładnej pogody. Podsumowując rok był udany pod względem miodu. Wiosna była ciepła wszystko kwitło na potęgę prawie w tym samym czasie i pierwszy miód udało się zebrać z jawora rozszedł się błyskawicznie dla mnie pozostało kilka słoików. Później pojawiła się spadź iglasta i były dwa kręcenia, drugie kręcenie spadź była zmieszana za lipą choć nie wszystkich pszczoły zbierały lipę. I wszystko przerwał lipiec deszcze padały prawie codziennie. Pożytki spadziowe się przerwały. W sierpniu mimo sprzyjającej pogody pożytki spadziowe nie odbudowały się choć pszczoły i tak sobie dzielnie radziły jedzenia nie brakowało i coś tam zostało w nadstawkach na ostatnie kręcenie. Spadzi iglastej nie było kilka lat w tym roku wystąpiła choć zawsze mogło być jej więcej.
Korzystając z ostatnich ciepłych dni jesiennej pogody odmalowałem prawie wszystkie starsze ule teraz dominuje kolor zielony i kremowy.

Dzisiaj jest sobota (14-04-2018) wczoraj podałem węzę a dzisiaj wyciągnięta w niektórych ulach była zaczerwiona. Nie pozostało nic innego jak dodać drugą – co uczyniłem. Pszczółki pracują pogoda wspaniała – prawdziwa wiosna.

Majowy weekend w pasiece wszystko kwitnie czereśnia, tarnina już przekwitła, teraz jabłonie i wiśnie. Wspaniały rozwój w ulach. Prawie wszystkie rodziny mają nadstawki. Mam już dwie tego roczne matki ale jeszcze nie czerwią. W nadstawkach jest już miód. Pszczoła pracuje wspaniale do samego wieczora. Czyli jest dobrze.

Co prawda dzisiaj 13 i to piątek (13-04-2018) a pasiece wiosna. Pszczółki pracują w ulu przybywa miodu i pierzgi czyli czas na węzę. Każda rodzina dostała po jednej ramce węzy. Pogoda wspaniała choć był moment ze zachmurzyło się ale po godzinie wyszło słońce. Robi się zielono i wiosennie.
Na stronie:
- Użytkowników 1
- Artykuły 141
Odwiedza nas 92801 gości oraz 0 użytkowników.



