Do Pasieki Prełuki trafiła nowa partia ramek wielkopolskich firmy Sułkowski, wykonanych z wysokiej jakości drewna lipowego i sosnowego. To sprawdzone rozwiązanie, chętnie wybierane przez pszczelarzy ceniących trwałość i solidne wykonanie.
Ramki są składane na czopy, posiadają rowek oraz otworki na drut w górnej i dolnej beleczce. Rowek skutecznie chroni drut przed zerwaniem podczas czyszczenia ramek, co wydłuża ich żywotność w codziennej pracy pasiecznej.
Wszystkie elementy są gładkie, bez sęków, sinizny i innych wad drewna, dzięki czemu ramki wielkopolskie Sułkowski doskonale sprawdzają się w ulu i są gotowe do użytkowania po złożeniu.
Zima w Prełukach ponownie pokazała swoje górskie oblicze. Opady śniegu oraz nocne przymrozki sprawiły, że okolica zyskała spokojny, typowo beskidzki charakter. Poranki przynoszą szron i ciszę, a krajobraz wsi przypomina, że w tej części Bieszczad wszystko toczy się zgodnie z rytmem natury.
Prełuki zimą – naturalne spowolnienie
Zimowy okres w Prełukach oznacza wyraźne zwolnienie codziennego tempa. Lasy Beskidu Niskiego pozostają w stanie uśpienia, a mieszkańcy przyzwyczajeni są do warunków, które od pokoleń kształtują życie na wsi. Zima nie jest tu przeszkodą, lecz naturalnym etapem roku.
Zima w pasiece w Prełukach
W pasiece panuje cisza. Rodziny pszczele zimują w kłębach, korzystając z zapasów zgromadzonych w poprzednim sezonie. To czas, gdy ingerencja pszczelarza ogranicza się do minimum, a o kondycji pszczół decydują sprawdzone, naturalne mechanizmy.
6 grudnia 2025 odwiedziłem pasiekę, aby sprawdzić, jak rodziny pszczele radzą sobie z pierwszym poważnym atakiem zimy. Śnieg przykrył znaczną część terenu, a wokół uli widać było białe połacie, które kontrastowały z kolorowymi korpusami. Mimo zimowej scenerii pogoda okazała się łaskawa – słońce przebiło się przez nagie korony drzew. Niestety niektóre drzewa w pasiece nie wytrzymały mokrego śniegu – odnoga śliwki i kompletnie złamana młoda jabłonka. Na pasieczysku bardzo dużo połamanych konarów. Wymieniłem akumulator przy ogrodzeniu elektrycznym. Na wiosnę czeka wielkie sprzątanie.
Podsumowanie roku pszczelarskiego 2025 w Pasiece Prełuki
Rok 2025 w pasiece Prełuki był pełen ważnych wydarzeń, naturalnych obserwacji, wyjątkowych przeglądów rodzin pszczelich oraz dynamicznych zmian pogodowych. Dzięki regularnym wpisom na stronie mogliśmy śledzić rozwój sezonu pasiecznego krok po kroku i zanotować najistotniejsze momenty tego okresu.
Początek sezonu pszczelarskiego
Pierwsza wizyta w pasiece – 29 stycznia 2025
Pierwsza wizyta w pasiece przy nietypowo wiosennej pogodzie – 29 stycznia 2025.
Już 29 stycznia 2025 pszczelarze z Prełuk odnotowali pierwszą wizytę w pasiece, co było nietypowym sygnałem wczesnej aktywności – temperatura sięgała wtedy do 8°C, co przypominało bardziej wiosnę niż zimę. Tak wczesne przyloty pszczół mogą świadczyć o zmianach klimatycznych i wcześniejszej gotowości rodzin do sezonu pracy.
Pierwszy intensywny oblot – 26 lutego 2025
Pierwszy intensywny oblot pszczół – 26 lutego 2025.
Kilka dni później, 26 lutego, nastąpił pierwszy intensywny oblot pszczół – jasny sygnał przyjścia prawdziwej wiosny. Po okresie spoczynku zimowego pszczoły zaczęły aktywnie wychodzić z uli i intensyfikować swoją aktywność.
Wiosenne obserwacje i prace w pasiece
Pierwszy przegląd rodzin pszczelich – 10 marca 2025
Pierwszy w sezonie przegląd rodzin pszczelich – marzec 2025.
W marcu, 10 marca 2025, pasieka przeprowadziła pierwszy w sezonie przegląd rodzin pszczelich, co jest kluczowym elementem w ocenie stanu uli po zimie – badano obecność matek i ilość zapasów pokarmowych, przygotowując pszczoły na pełnię sezonu.
Powrót zimy – 19 marca 2025
Niespodziewany powrót zimy – śnieg i mróz w marcu 2025.
Mimo że wiosna zaczęła się obiecująco, 19 marca zima jeszcze powróciła – przyniosła śnieg i spadek temperatury poniżej zera. Takie nagłe ochłodzenia są typowe dla regionu i stanowią wyzwanie zarówno dla pszczół, jak i dla pszczelarzy, którzy muszą stale obserwować warunki pogodowe i kondycję rodzin pszczelich.
Warunki atmosferyczne i ich wpływ
Rok 2025 przyniósł zmienne warunki pogodowe – od zimowych zaskoczeń po szybkie ocieplenie w styczniu oraz intensywne obloty pszczół jeszcze przed oficjalnym początkiem wiosny. Takie niestabilne temperatury wymagają od pszczelarza dużej uważności i umiejętności przewidywania, gdyż mogą one wpływać na rozwój rodzin pszczelich oraz ich dostęp do pożytków.
Rozwój pasieki Prełuki i codzienne życie uli
Rok 2025 w Prełukach to przede wszystkim konsekwentna obserwacja pszczół i ich pracy w pasiece. Dzięki systematycznym wpisom na stronie można było śledzić:
pierwsze obloty pszczół,
początki wegetacji roślin miododajnych,
reakcje rodzin pszczelich na zmienne warunki atmosferyczne,
prace kontrolne nad zapasami pokarmowymi i zdrowiem matek.
To pokazuje, jak ważna jest zrównoważona troska o pszczoły – zarówno w aspekcie naturalnym, jak i ze względu na codzienną pracę pszczelarza.
Podsumowanie najważniejszych wydarzeń roku pszczelarskiego 2025
Styczeń – nietypowe, wiosenne warunki i pierwsza wizyta w pasiece.
Luty – pierwszy intensywny oblot pszczół.
Marzec – przegląd rodzin pszczelich i niespodziewane ochłodzenie.
Cały sezon – bieżąca obserwacja uli i pogodowych zmian.
Wnioski na sezon 2026
Rok 2025 pokazał, jak bardzo klimat wpływa na życie pszczół i jak ważna jest obserwacja ich zachowania w kontekście warunków pogodowych i naturalnych pożytków. Dla pasieki Prełuki był to czas intensywnej pracy, dokładnych obserwacji i adaptacji do dynamicznej pogody. Przygotowując się do sezonu 2026, warto uwzględnić te obserwacje i lepiej planować prace pasieczne zgodnie z naturalnymi rytmami pszczół.
Mimo niesprzyjających warunków atmosferycznych, 9 maja mieliśmy okazję odwiedzić pasiekę Tegoroczna wiosna nas nie rozpieszcza - nagłe załamanie pogody przyniosło chłód i porywiste wiatry, co znacząco wpłynęło na życie naszych pszczół.
Po ciepłych dniach kwietnia, które rozbudziły przyrodę do życia, majowy chłód przyszedł niespodziewanie. Temperatura spadła do zaledwie kilku stopni powyżej zera, a silny wiatr utrudniał pracę zarówno nam, jak i naszym skrzydlatym przyjaciółkom.
Pszczoły, które w normalnych warunkach o tej porze roku intensywnie zbierałyby nektar z kwitnących drzew owocowych i pierwszych wiosennych kwiatów, zmuszone były pozostać w ulach. Tylko nieliczne, najbardziej odporne osobniki odważyły się na krótkie loty w poszukiwaniu pokarmu.
Podczas wizyty szczególną uwagę poświęciliśmy kontroli zapasów pokarmu w ulach. Nieprzewidywalna pogoda to wyzwanie dla pszczelarzy - należy zadbać, by rodziny pszczele nie głodowały w czasie, gdy nie mogą intensywnie zbierać pyłku i nektaru.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby zapewnić jak najlepsze wrażenia. Kontynuując korzystanie z tej witryny, zgadzasz się na ich użycie. Dowiedz się więcej o naszej polityce prywatności