Dotarły do nas niepokojące informacje o niedźwiedziu, który w bliskiej okolicy zniszczył jedną z okolicznych pasiek. Choć obecność tych potężnych drapieżników nie jest niczym nowym, sygnały o ich aktywności w środku zimy zawsze budzą respekt i wymagają natychmiastowej reakcji pszczelarza.
Pobieżna kontrola stanu uli
Mimo trudnych, zimowych warunków, udałem się na miejsce, aby przeprowadzić szybkie oględziny terenu. Pierwsza wizyta w pasiece o tej porze roku zazwyczaj skupia się na spokoju pszczół, jednak dzisiaj najważniejsze było sprawdzenie integralności ogrodzenia i zabezpieczeń. Na szczęście w samej Pasiece Prełuki nie odnotowano żadnych śladów bytności nieproszonego gościa. Wszystkie ule stoją nienaruszone, a pszczoły nadal trwają w bezpiecznym kłębie zimowym, korzystając z zapasów zgromadzonych w poprzednim sezonie.
Bezpieczeństwo pasieki
Lokalizacja pasieki w Prełukach, w sercu dzikiej natury, wymusza na nas stosowanie solidnych zabezpieczeń. Dzisiejsza sytuacja przypomina, że czujność pszczelarza jest niezbędna przez cały rok. Solidne, odpowiednie ogrodzenie to podstawa, by chronić rodziny przed drapieżnikami.


