Wiosna w Prełukach wreszcie dała o sobie znać. Miniony weekend – od piątku do niedzieli – upłynął w Prełukach pod znakiem intensywnej pracy i radosnego brzęczenia. Wykorzystując stabilną, słoneczną pogodę, przeprowadziliśmy kluczowe działania, które otwierają nowy sezon pszczelarski w naszym górskim gospodarstwie.
Intensywny oblot i porządki Najważniejszym wydarzeniem był pierwszy, tak silny oblot pszczół po zimowli. Gdy tylko słońce mocniej przygrzało wylotki, tysiące pszczół wzbiły się w powietrze, by oczyścić organizmy po miesiącach spoczynku. To widowiskowy moment, który dla każdego pszczelarza jest najlepszym dowodem na to, że pasieka przeżyła zimę w dobrej kondycji. Równolegle zajęliśmy się porządkowaniem pasieczyska, usuwając gałęzie i pozostałości zeszłorocznej roślinności, by przygotować teren pod nadchodzący rozkwit bieszczadzkiej flory.
Wymiana dennic i higiena Sobota i niedziela upłynęły na pracach technicznych przy samych ulach. Przeprowadziliśmy wymianę dennic, usuwając z nich zimowy osyp. Czysta dennica to podstawa higieny w ulu – pozwala pszczołom skupić siły na wychowie nowego czerwia, zamiast na wynoszeniu martwych owadów. Stan osypu potwierdził nasze obserwacje: rodziny są silne, zdrowe i gotowe do pracy. Świeży powiew wiosny w Prełukach napawa nas optymizmem.


