
Maj w pasiece Prełuki przywitał pszczelarzy prawdziwą wiosną – temperatura przekroczyła 20 stopni, a okoliczne sady rozbłysły bielą kwitnących czereśni, wiśni i tarniny. W tle pojawił się już klon, a na łąkach pierwsze kępy mniszka lekarskiego. Przy takiej pogodzie i tak bogatym pożytku nie można było zwlekać – czas na nadstawki.
W dniu 5 maja 2026 roku wykonano jeden z ważniejszych zabiegów wiosennego sezonu pasiecznego: tylko 24 rodziny pszczele w Prełukach otrzymały nadstawki na miód.
Pozostałe dochodzą do siły. Rozwój rodzin okazał się wyjątkowo dynamiczny – gniazda są szczelnie zajęte czerwiem, pierzgą i miodem, co świadczy o doskonałej kondycji pszczół wchodzących w sezon. Aby nie dopuścić do przestoju w budowie plastrów, uzupełniono gniazda węzą – łącznie we wszystkich ulach osadzono 74 arkusze.
Uwagę zwróciły dwa ule wymagające szczególnej obserwacji. W jednej z rodzin zginęła matka – w jej miejsce pszczoły wychowały matkę z matecznika. Matka jest już w ulu, jednak jak dotąd nie przystąpiła do czerwienia, co przy matce po mateczniku jest zjawiskiem normalnym i nie budzi niepokoju. Podobna sytuacja dotyczy ulika weselnego – przebywająca w nim matka również jeszcze nie czerwi. Obie rodziny pozostają pod obserwacją.
Jeśli pogoda dopisze, a pożytek z sadów i klonu utrzyma się jeszcze przez kilka dni, pierwsze nadstawki mogą zapełnić się szybciej niż niejedna mogłaby się spodziewać. Sezon 2026 zapowiada się bardzo obiecująco.