Koniec maja przyniósł Pasiece Prełuki wyjątkowe trzy dni – od 29 do 31 maja trwało pierwsze w tym roku miodobranie. Pogoda przez większość czasu dopisała: ciepłe, słoneczne dni sprzyjały pracy, choć niedziela okazała się pochmurna – co jednak dla pszczelarza bywa wręcz komfortowe, bo spokojniejsze pszczoły i chłodniejsze powietrze ułatwiają pracę przy wirowaniu.
Tegoroczny zbiór to miód spadziowy z jaworu – surowiec wyjątkowy, ceniony przez koneserów i coraz rzadziej spotykany. Spady jaworowe w okolicach Prełuk i Komańczy to efekt bogatego runa leśnego Podkarpacia i sprzyjającego układu pogodowego, który w tym roku pozwolił pszczołom zebrać wyjątkowo dojrzały nektar. Plastry były szczelnie zasklepione – znak, że pszczoły oddały miód gotowy, o niskiej zawartości wody.
Miód po odwirowaniu w miodarce trafił przez sito filtracyjne do naczyń osadczych. Na zdjęciach widać charakterystyczną, ciemnoburssztynową barwę – głęboką, intensywną, zupełnie inną niż przy miodach kwiatowych. To właśnie kolor typowy dla spadzi jaworowej, będący pochodną składu chemicznego i wysokiej zawartości oligosacharydów. Smak tegorocznego zbioru jest wyjątkowy – wyraźny, lekko żywiczny, z długim finiszem charakterystycznym dla dojrzałego miodu spadziowego.
Pierwsze miodobranie w sezonie pasiecznym 2026 można uznać za udane – rodziny pszczele sprostały oczekiwaniom, a Podkarpacie po raz kolejny pokazało, że to jeden z najlepszych rejonów w Polsce dla pozyskiwania wysokiej jakości miodów spadziowych.
