Po tygodniowym załamaniu pogody, które przyniosło wyraźne ochłodzenie i ograniczyło loty pszczół, w dniu 3 kwietnia wykonano kolejny wiosenny przegląd rodzin w pasiece w Prełukach. Był to moment ważny i potrzebny – jak to dawniej bywało, po każdym dłuższym okresie niepogody trzeba zajrzeć do uli i sprawdzić, czy wszystko idzie w dobrym kierunku.
Podczas przeglądu szczególną uwagę zwrócono na ilość pozostawionego pokarmu. Niestety, tydzień chłodów i braku pożytku wyraźnie odbił się na zapasach – w części uli zauważalny był ich znaczny ubytek. Pszczoły, pozostając w kłębie, zużywały zgromadzone zasoby, nie mając możliwości uzupełnienia ich w terenie.
Większość rodzin utrzymuje się jednak w dobrej kondycji. Matki czerwią, a rozwój – choć chwilowo spowolniony – przebiega prawidłowo. W kilku przypadkach podjęto decyzję o podaniu dodatkowego ciasta, aby wspomóc rodziny w tym trudniejszym okresie i zabezpieczyć ich dalszy rozwój.
Pierwsze cieplejsze dni, które pojawiły się po załamaniu pogody, od razu pobudziły pszczoły do oblotów i przynoszenia pyłku. To dobry znak i zapowiedź dalszego rozwoju rodzin, jeśli tylko warunki atmosferyczne będą sprzyjające.
Takie wiosenne kaprysy pogody nie są niczym nowym – doświadczenie uczy, że czujność pszczelarza w tym czasie jest kluczowa. Regularna kontrola i szybka reakcja pozwalają utrzymać rodziny w dobrej sile, co zaprocentuje w nadchodzącym sezonie.
